Gazociąg South Stream może powstać. Zdecyduje Rosja  Wraz z świata

Temat: Koniec South Streamu

  • Jak nie South Stream, wówczas węzeł gazowy. Bułgaria lobbuje
  • Francuzi, Włosi i Niemcy pozbywają się udziałów przy South Stream. Odkupią je Rosjanie
  • South Stream całkowicie pogrzebany. Rosja potwierdziła swoją decyzję
  • "FAZ": Nigdy większą ilość South Streamu. To wzór polityczny, a nie ekonomiczny
  • FT: South Stream wówczas cios dla Rosji. Putin traci rynek zbytu dla gazu

Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker odpierał w czwartek zarzuty Rosji, że KE zablokowała konstrukcję gazociągu South Stream. a mianowicie South Stream może pozostawać zbudowany. Warunki są oczywiste od dawna - oświadczył po spotkaniu z premierem Bułgarii Bojko Borysowem.

- Piłka jest po stronie Rosji. My istniejemy gotowi. Prace przygotowawcze trwają - powiedział Juncker, komentując poniedziałkowe oświadczenie prezydenta Rosji Władimira Putina o abdykacji z budowy gazociągu South Stream. Putin wytknął Komisji Europejskiej "niekonstruktywne stanowisko" w tej sprawie.

FT: South Stream wówczas cios dla Rosji. Putin traci rynek zbytu dla gazu

Bruksela nie przyjmuje szantażu

Jednym z krajów UE zaangażowanych w plan South Stream jest Bułgaria. Juncker zapewnił bułgarskiego premiera, że Komisja nadal chce pomóc w rozwiązaniu problemów prawnych dotyczących planowanego gazociągu. Zdaniem KE umowy podpisane przez Bułgarię i parę innych krajów UE wraz z rosyjskim Gazpromem były rozbieżne z trzecim pakietem energetycznym UE.

- Pragniemy, by energia płynęła do odwiedzenia Bułgarii i do kompletnej Europy i nie zaakceptujemy żadnego szantażu w kwestiach dotyczących energii. Bułgaria nie jawi się być małym krajem i posiada po swojej stronie pełną UE - dodał szef Komisji. Zapowiedział, że konstrukcja interkonektorów gazowych będzie jednym z kluczowych elementów zaproponowanego za pośrednictwem KE planu inwestycyjnego gwoli Unii o wartości 315 mld euro.

Borysow poinformował, że Bułgaria ciągle nie otrzymała żadnej formalnej noty od Rosji na temat rezygnacji z budowy South Streamu i nadal potrzebuje, aby ten gazociąg zaistniał. - Nie przerwano robót przygotowawczych - powiedział. - Chcemy, żeby South Stream powstał zgodnie z uprawnieniem europejskim - dodał.

Putin rezygnuje

W poniedziałek w toku wizyty w Ankarze Putin powiedział, że po obecnych warunkach Rosja nie zaakceptować może realizować projektu South Stream, m. in. zatem, że dotychczas nie uzyskała zezwolenia od Bułgarii dzięki wejście z budową do odwiedzenia strefy ekonomicznej tego państwa. Prezydent Rosji zapowiedział przekierowanie rosyjskich źródeł energii po inne regiony świata jak i również możliwe przyspieszenie realizacji projektów dotyczących gazu skroplonego.

Bułgaria chce ciągnąć z Rosją budowę gazociągu. "Wstrzymanie projektu to trafienie dla kraju"

Mający rachować 3600 km South Stream - wspólny projekt Gazpromu i włoskiej firmy ENI - miał zapewnić dostawy gazu z Rosji do Europy Środkowej i Południowej. Rura miała prowadzić wraz z południa Rosji przez Zatrzęsienie Czarne do Bułgarii, a następnie do Serbii, na Węgry, do Austrii jak i również Słowenii. Jedna z odnóg miała dostarczać surowiec do Grecji i na południe Włoch. South Stream proch być drugą - na Gazociągu Północnym (Nord Stream) - magistralą gazową z Rosji omijającą Ukrainę.

Komisja Europejska zgłaszała poważne zastrzeżenia do projektu, gdyż po jej ocenie porozumienia międzyrządowe Bułgarii, Węgier, Grecji, Słowenii, Chorwacji i Austrii z Rosją są sprzeczne z tzw. trzecim pakietem energetycznym UE.

Gazprom za dużo może

W grudniu 2013 roku KE zaleciła renegocjacje porozumień w sprawie South Streamu. W opinii KE umowy te dają zbędne prawa Gazpromowi; chodzi m. in. o zarządzanie gazociągiem, wyłączny dostęp do faceta czy ustalanie taryf przesyłowych.

Prezes rosyjskiego Gazpromu Aleksiej Miller poinformował w poniedziałek, że zamiast gazociągu South Stream do Bułgarii przez Morze Czarne do Turcji, a następnie do odwiedzenia granicy z Grecją, pozostanie ułożona magistrala o tak zaawansowanej samej mocy przesyłowej, tj. 63 mld metrów kubicznych rocznie. Miller poinformował, że jego koncern podpisał spośród tureckim Botas list intencyjny w sprawie budowy nowego gazociągu przez Morze Czarne w stronę Turcji.

Aplikacja pomoże załatwiać sprawy urzędnicze przez telefon Tech