Brytyjska Prasa po wystąpieniu May: twardy Brexit  Ze świata

"Twardy Brexit" bez swobody przepływu osób

Zapowiedziane przez premier Theresę May rozpoczęcie strategie wychodzenia Wielkiej Brytanii wraz z UE przed końcem marca 2017 roku wskazuje dzięki "twardy Brexit", bez czynu swobody przepływu osób a mianowicie oceniają brytyjskie gazety.

Zapowiedziane przez premier Theresę May rozpoczęcie procedury wychodzenia Wielkiej Brytanii z UE zanim końcem marca 2017 roku wskazuje na "twardy Brexit", bez zachowania swobody obiegu osób - piszą przy poniedziałek brytyjskie gazety.

Dojdzie do Brexitu przed 2020 rokiem? "Chcemy najlepszego porozumienia z UE"

"Cios za cios"

"May liczy na to, iż wyznaczając dokładny termin wszczęcia rozmów w sprawie Brexitu będzie w stanie uciszyć marudzących polityków z tylnych ław parlamentu, co pozwoli jej przenieść uwagę na możliwy polityczny projekt przejmowania politycznego środka" - skomentował wyrazu szefowej rządu dziennik "The Guardian".

Gazeta zaznacza, że o ile premier mówiła o nadziei dzięki stworzenie po Brexicie "pewnego rodzaju dojrzałej, opartej w współpracy relacji, którą potrafią się cieszyć przyjaciele i sojusznicy", to może się to okazać politycznie bardzo trudne.

"Ktokolwiek jednakże widział negocjacje handlowe oparte na logice +cios zbyt cios+ albo bezkompromisowy strategia, w jaki Unia Europejska traktowała kolejne rundy konwersacyj dotyczących ratowania Grecji, nie powinien mieć wątpliwości, że apelowanie do przyjaźni nie zaakceptować wystarczy wobec Brukseli" - ocenili.

Droga "twardego Brexitu"

W podobnym tonie wystąpienie May komentuje "The Times", zwracając uwagę w potencjalne kłopoty polityczne powiązane z próbą radykalnego opuszczenia UE na własnych warunkach.

Brexit przyjdzie dzięki wiosnę. "Pierwszy etap odzyskiwania niepodległości"

"Theresa May wprowadziła Wielką Brytanię dzięki drogę do tzw. +twardego Brexitu+, ale jej zbiórka o rozpoczęcie (nieformalnych) negocjacji spotkał się z błyskawiczną opozycją ze strony (kanclerz Niemiec) Angeli Merkel i innych liderów Unii Europejskiej" - napisała gazeta.

"Ta prośba odzwierciedla obawy Downing Street dotyczące upokarzającego odrzucenia po tym, jak na przykład Wielka Brytania wreszcie przedstawi swoje żądania. Jak obawiają się niektórzy ministrowie, decyzje we Francji i Niemczech zwiększą presję na tych popularnych liderów, aby być postrzeganymi jako ci, którzy pragną ukarać Brytyjczyków za Brexit" - dodał "The Times".

"Ta dama nie zaakceptować jest od zawracania"

Znacznie entuzjastyczniej do niedzielnego pojawienia May podszedł tabloid "Daily Mail", który na okładce zamieścił duże zdjęcie szefowej rządu i hasło "Ta dama nie jest od momentu zawracania". To nawiązanie do odwiedzenia byłej brytyjskiej premier Margaret Thatcher, która przestrzegała tymi słowami swoich politycznych przeciwników liczących na zmianę kontrowersyjnego kursu ówczesnego rządu.

"Daily Mail" podkreśla, że premier złożyła "najjaśniejszą jakim sposobem dotąd deklarację zerwania wraz z wspólnym rynkiem, naciskając dzięki zakończenie swobody przepływu jednostek i możliwość ustanowienia własnego prawodawstwa, co pozwoli (W. Brytanii) na stanie się globalnym gigantem handlu".

Gazeta przestrzega jednak w komentarzu redakcyjnym, że "prawdziwa praca zaczyna się wówczas teraz". "To wielka sekunda w historii naszego narodu, ale premier May nie zaakceptować powinna żywić iluzji, o ile chodzi o skalę wymogi. Jest wielu zgorzkniałych polityków, którzy opowiadali się zbyt pozostaniem w Unii Europejskiej, którzy będą próbowali zmieniać wolę narodu i uchwałę podjętą w referendum" a mianowicie ocenia, nazywając ich "aroganckimi antydemokratami i członkami służącej tylko sobie elity politycznej". "Oni muszą zostać pokonani" - podkreślono.

Kierownik Nissana: nasze inwestycje w Wielkiej Brytanii są zagrożone. Winny Brexit

Brexit na wiosnę

W podobnym tonie przemówienie May skomentował inny z czołowych tabloidów, "The Sun". "Marsz do odwiedzenia wolności" - brzmi tytuł artykułu na pierwszej stronie www. Gazeta zwróciła uwagę dzięki stanowcze stanowisko premier wobec imigracji i swobody przepływu osób. "Premier pokazała, że jest gotowa walczyć jak i również że wierzy, iż wydaje się być w stanie zwycięsko zrealizować negocjacje. Nie przystanie dzięki żadne kompromisy dotyczące odzyskania brytyjskiej suwerenności, ograniczenia imigracji i zdolności podpisywania osobistych umów handlowych - dokładnie tak, jak +The Sun+ żądał" - napisała gazeta.

Brexit "będzie uruchomiony na wiosnę, otwierając rządowi drogę do dwuletnich negocjacji dotyczących naszego wyjścia wraz z Brukseli. 31 marca 2019 roku (dzień ewentualnego rozwiązania ze Wspólnoty - red. ) będzie naszym dniem niepodległości" - napisał "The Sun".

Adamczyk w programie «Biznes na rzecz Ludzi» o przewozie osób