Balcerowicz odpowiada prezydentowi. «Całkowicie nieuzasadniona wypowiedź»  Informacje

Temat: OFE

  • Reforma emerytur w rządowej zamrażarce. "Decyzja nie pozostała podjęta"
  • Co dalej spośród reformą OFE?
  • Emerytalna rewolucja przyspiesza. Rząd szykuje zmiany dla pracowników
  • OFE znikną z rynku. "To zwykła kradzież" vs. "chcemy przekazać pieniądze Polakom"
  • Wicepremier serwuje poranną dawkę wątpliwości w branży. Giełda, złoty tracą

Leszek Balcerowicz współgra Bronisławowi Komorowskiemu. W "Faktach po Faktach" w TVN24 prezydent skomentował krytykę rządu ze strony Balcerowicza, w związku ze zmianami w OFE. Mówił, że preferencje w tej sprawie "zależą od miejsca siedzenia". "Ta wypowiedź sugeruje, że nie będąc już ministrem finansów przestałem troszczyć się na temat dobro finansów publicznych. Jest ona całkowicie nieuzasadniona" a mianowicie pisze Leszek Balcerowicz przy oświadczeniu przesłanym do TVN24 BiŚ.

Bronisław Komorowski powiedział w TVN24: - Dla mnie poglądy Leszka Balcerowicza na wiele spraw związanych z finansami publicznymi zawsze były bardzo istotne. Proszę zwrócić obserwację na coś bardzo ciekawego - kiedyś sądziłbym, że Leszek Balcerowicz, który gdy był ministrem finansów stawiał na pierwszym miejscu bezpieczeństwo finansów publicznych i budżetu. Jak przestał być ministrem mówi, że ze aspektów bezpieczeństwa finansów publicznych jak i również budżetu nie są tak ważne. Coś jest w rzeczy, gdy mówi się, że poglądy czy pozycja widzenia zależy od obszaru siedzenia. Mojego również a mianowicie zauważył prezydent.

Pytania do prezydenta

Prezydent o OFE: poglądy są zależne od miejsca siedzenia. Naszego także

Na słowa prezydenta zareagował prof. Leszek Balcerowicz. W wydanym w piątek oświadczeniu pisze, że wypowiedź prezydenta sugeruje, że przestał on "troszczyć się o dobro finansów publicznych". "Jest ona całkowicie nieuzasadniona" - dodaje.

"Wywłaszczenie ludzi spośród oszczędności emerytalnych OFE odrzucić jest w stanie uleczyć finansów publicznych, bo wydaje się lekarstwem gorszym od słabości. Mówiłem o tym niejednokrotnie w medialnych wystąpieniach, natomiast także w materiałach Forum Obywatelskiego Rozwoju (... ) które zostały przekazane do odwiedzenia Kancelarii Prezydenta 19 grudnia 2013 r. " a mianowicie podkreśla Balcerowicz.

I przekonuje, że "ekspertyzy FOR, doręczone Prezydentowi, oraz dalszy artykuł jego autorstwa (... ) wykazują, że wbrew twierdzeniom osób z kręgów PO-PSL, wprowadzenie w żywot ustawy zmieniającej system emerytalny w Polsce, nie wydaje się być nieodzowne dla uniknięcia załamania się budżetu w 2014 r. ".

A jak na przykład wytłumaczyć sprzeciw wobec zamachu na oszczędności emerytalne w OFE ze strony 100-u kilkudziesięciu ekonomistów? Czy te banki również zmienili poglądy? Odrzucić piszę niniejszego oświadczenia wraz ze względów osobistych, ale ze względu na dobro dyskusji publicznej w Polsce.

Leszek Balcerowicz

"Ci, którzy głoszą, że bez drastycznych kroków wobec oszczędności emerytalnych Polaków w OFE, budżet w 2014 r. znalazłby się w dramatycznej sytuacji, formułują w rzeczywistości akt oskarżenia wobec polityki obecnego rządu. Ja oraz wielu pozostałych niezależnych ekspertów nie zgadzamy się z tymi opiniami. A czy takie wydaje się być zdanie Prezydenta? Czy też mniema, że bez wywłaszczenia ludzi z oszczędności emerytalnych w OFE budżet w 2014 r. znalazłby się w dramatycznej sytuacji? " a mianowicie pyta profesor.

"Dobro debaty publicznej"

Leszek Balcerowicz podkreśla, że prezydent "zamiast odnieść się do przekazanych mu i publicznie osiągalnych ekspertyz sugeruje", że to poglądy profesora "na tężyzna fizyczna finansów publicznych jakoby się zmieniły na skutek niesprawowania" już funkcji rządowych.

"A jak wytłumaczyć sprzeciw wobec zamachu na zaoszczędzone pieniądze emerytalne w OFE ze strony stu kilkudziesięciu ekonomistów? Czy oni również zmienili poglądy? Nie piszę obecnego oświadczenia ze względów osobistych, ale ze względu na dobro debaty publicznej przy Polsce" - zapewnia Balcerowicz.